
Żyjemy w kulturze wielkich efektów. Liczymy na szybkie rozwiązania, jednoznaczne znaki, cud, który wszystko ustawi. A tymczasem historia Przemienienia Jezusa na górze Tabor zaskakuje swoją… kameralnością. Trzech uczniów. Brak tłumów. Cisza. I zakaz opowiadania o tym, co się wydarzyło. Dlaczego Jezus nie „włączył światła” dla wszystkich?
To pytanie prowadzi nas do refleksji nad tym, czym naprawdę jest przemiana. Ewangelia nie obiecuje, że zobaczenie cudu uczyni nas innymi ludźmi. Przypomina raczej, że wiara nie rodzi się z olśnienia, lecz z drogi — często długiej, czasem bolesnej, zawsze osobistej.
Gdzie obejrzeć?
Jeśli nie mogliście być z nami w kościele, zapraszamy do wysłuchania Słowa online.
🔗 [Link do kazania – YouTube]
🔗 [Link do pełnej transmisji nabożeństwa – YouTube]
Skrót kazania
Zmiana perspektywy
Tak jak astronauci doświadczają „Overview Effect”, patrząc na Ziemię z kosmosu, tak uczniowie na górze Tabor zobaczyli Jezusa inaczej. Nie po to, by uciec od świata, ale by do niego wrócić z nowym spojrzeniem.
Cud, który nie wystarcza
Spektakularne doświadczenia szybko powszednieją. Psychologia nazywa to hedonistyczną adaptacją. Ewangelia idzie jeszcze dalej: pokazuje, że nawet widzenie boskiej chwały nie gwarantuje odwagi ani wierności.
Metamorfoza w ukryciu
Przemienienie nie było pokazem mocy, lecz zapowiedzią procesu. Tak jak gąsienica w kokonie, człowiek czasem musi pozwolić, aby coś w nim się rozpadło — by mogło powstać coś nowego.
Zejście z góry
Uczniowie zeszli z góry. My też wracamy do codzienności. Bez blasku, bez aplauzu. Ale z nadzieją, że to, co naprawdę ważne, dojrzewa w ciszy.
Pytania
Jeśli coś w życiu właśnie pęka — czy potrafię zaufać, że to nie koniec, lecz początek procesu?
Może nie potrzebuję duchowych fajerwerków? Może wystarczy zmiana perspektywy?
#kazanie #PrzemienieniePańskie #OverviewEffect #Mt17 #metamorfoza #wiaraWProcesie #luteranizm
