
Zaczyna się zupełnie niewinnie. Od pytania, które brzmi pobożnie, niemal troskliwie: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział…?”. Nie ma krzyku, nie ma przemocy. Jest rozmowa. Jest myśl. Jest pragnienie, by wiedzieć więcej, widzieć szerzej, być „jak Bóg”. A potem coś się przesuwa, nie w świecie, lecz w sercu. To, co było darem, staje się podejrzeniem. To, co było zaufaniem, zaczyna drżeć. I nagle otwierają się oczy… Nie tak, jak obiecywano. Ten tekst nie opowiada tylko o pierwszym ogrodzie. On dzieje się wciąż, w naszych decyzjach, w naszych dialogach z samymi sobą, w chwilach, gdy słyszymy szelest Boga i pytanie, które nie oskarża, lecz szuka: „Gdzie jesteś?”. Zatrzymajmy się przy tym pytaniu. Od odpowiedzi na nie zaczyna się wszystko, co będzie dalej. To kazanie jest dla tych ludzi, którzy się zastnawiają – czy moje błędy mnie definiują?
Tekst biblijny: 1 Mż 3, 1 – 19
⭐ O czym jest to kazanie?
– o mechanizmie: „zawsze wiem lepiej, zawsze mam rację”,
– o tym, jak dobre intencje potrafią oślepić,
– o tym, że Bóg nas kocha pomimo naszych upadków czy pychy
– o tym, jak słomiany może być nasz zapał
– o utraconej harmonii.
To nie jest kazanie o złych ludziach.
To jest kazanie o ludziach, którzy „wiedzą lepiej”. O nas.
🔔 Bądź w kontakcie z parafią
