
W świecie, w którym wiara często podawana jest w formie gotowych odpowiedzi, Biblia zostawia przestrzeń na pytania, które bolą. To kazanie o rozczarowaniu Bogiem, o doświadczeniu ciszy i o wierze, która nie polega na udawaniu, że wszystko ma sens. Bez patosu. Blisko życia. W sam środek duchowej suszy.
Prorok Jeremiasz patrzy na wyschniętą ziemię i bezradnych ludzi. Ale największym skandalem nie jest dla niego brak wody. Jest nim zachowanie Boga. Jeremiasz pyta wprost, bez religijnego dystansu: dlaczego jesteś jak obcy? Jak wędrowiec, który tylko przenocuje?
To kazanie nie próbuje uspokajać na siłę. Nie oferuje prostych odpowiedzi. Pokazuje raczej, że szczerość wobec Boga – nawet bolesna – bywa znakiem najgłębszej relacji. Że żal i rozczarowanie są możliwe tylko tam, gdzie naprawdę komuś zależy.
Pojawia się tu także obraz pustyni. Pustynia Atakama – jedno z najsuchszych miejsc na Ziemi – potrafi po latach zakwitnąć milionami kwiatów. Nie dlatego, że ziemia nagle stała się lepsza. Ale dlatego, że życie było w niej ukryte od dawna.
Gdzie obejrzeć?
Jeśli nie mogliście być z nami w kościele, zapraszamy do wysłuchania Słowa online.
🔗 [Link do kazania na YouTube]
🔗 [Link do pełnego nabożeństwa]
Skrót kazania
Punktem wyjścia kazania jest zjawisko znane jako „syndrom paryski” – moment, w którym idealne wyobrażenia zderzają się z rzeczywistością w sposób tak bolesny, że nie da się ich już pogodzić. Obraz, który miał nieść zachwyt, pęka. Zostaje rozczarowanie, dezorientacja i poczucie, że coś fundamentalnego się nie zgadza. Ten mechanizm staje się kluczem do odczytania jednej z najbardziej odważnych modlitw w Biblii.
Susza jako stan ducha
Prorok Jeremiasz opisuje suszę. Ale nie chodzi jedynie o brak deszczu. Susza staje się metaforą doświadczenia granicznego – stanu ducha, w którym życie traci płynność, a nadzieja wysycha. „Możni ślą swoje sługi po wodę” – uruchamiane są procedury, kompetencje, zasoby i sprawdzone strategie. System ma zadziałać. A jednak słudzy wracają z pustymi dzbanami. To moment szczególnie bolesny dla ludzi odpowiedzialnych, zaradnych, przyzwyczajonych do kontroli. Chwila wstydu i bezradności.
Skandal milczącego Boga
Największym skandalem w tekście Jeremiasza nie jest sama susza, lecz zachowanie Boga. Prorok patrzy w niebo i wypowiada słowa, które brzmią niemal jak oskarżenie: „Dlaczego jesteś jak obcy przybysz w tej ziemi? Jak wędrowiec, który rozbija namiot tylko na jedną noc?”. To obraz Boga, który nie pasuje do religijnych oczekiwań. Zamiast Wszechmocnego – ktoś, kto wygląda jak turysta. Jak ratownik, który stoi bezradnie na brzegu.
Gdy wiara traci poczucie bezpieczeństwa
Kazanie pokazuje, że taki moment nie jest zaprzeczeniem wiary, lecz jednym z jej najtrudniejszych etapów. Podobne doświadczenie opisuje C. S. Lewis, który po śmierci żony pisał o Bogu jak o drzwiach zatrzaśniętych od środka. Nie stracił wiary w istnienie Boga. Stracił wiarę w Jego dostępność, w poczucie, że Bóg reaguje. To doświadczenie znane wielu ludziom, choć rzadko wypowiadane publicznie.
Szczerość zamiast pobożnej maski
Jeremiasz nie wybiera drogi udawania. Nie przykrywa rozczarowania religijnymi frazami. Nie tłumaczy Boga na siłę. On się kłóci. Nazywa rzeczy po imieniu. I właśnie w tej szczerości odsłania się paradoks wiary: żal, gniew i bunt są możliwe tylko wobec kogoś, kto nie jest obojętny. Krzyk rozczarowania okazuje się dowodem relacji, a nie jej zaprzeczeniem.
Pustynia, która uczy cierpliwości
W drugiej części kazania pojawia się obraz Pustynia Atakama – jednego z najsuchszych miejsc na Ziemi. Przez dziesięciolecia nie spada tam ani kropla deszczu. A jednak, raz na kilka lub kilkanaście lat, pustynia zakwita milionami kwiatów. Pod spękaną ziemią przez cały ten czas trwało życie – ukryte, cierpliwe, niewidoczne.
Gdy życie nie znika, lecz czeka
Ten obraz staje się metaforą ludzkiej duszy w kryzysie. Momentów, w których wszystko wydaje się martwe, jałowe i bez sensu. Kazanie nie obiecuje szybkich rozwiązań ani duchowych fajerwerków. Zaprasza natomiast do uczciwości wobec Boga i wobec siebie. Do odwagi przyznania: jest sucho, jest ciemno, nie wiem, co dalej.
Cicha nadzieja bez gwarancji
Zakończenie prowadzi do delikatnej, ale mocnej nadziei. Jeśli w człowieku wciąż rodzi się pytanie, bunt, tęsknota czy wołanie – to znaczy, że życie w nim nie umarło. Być może wiara nie zniknęła, lecz czeka. Jak nasiona pod pustynną ziemią. A nawet jeśli dziś nie widać żadnych kwiatów, jedno pozostaje pewne: miłość nie ustaje.
Tagi: kazanie #Jeremiasz #BogMilczy #wiaraWKryzysie #duchowaPustynia #luteranizm
