Uzdrowienie przez Jezusa niewidomego od urodzenia to temat wiodący rozważania. Opowieść znana i wiele razy wyjaśniana. Niemniej jest w niej coś, co nadal może wzbudzać niepokój. Nie wiemy, ile niewidomy miał lat, gdy spotkał Jezusa, ale pewnie dzieckiem już nie był. Wyobraźmy sobie ile razy w swoim życiu musiał stawiać sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało? Kto zawinił? Albo nawet: dlaczego mnie, Boże, ukarałeś? Wyobraźmy sobie rodziców, którzy zmagając się z podobnymi rozterkami, musieli mierzyć się z poczuciem winy oraz z opiniami innych na temat Bożej kary, która dotyka tę rodzinę. Za jakie grzechy? – to także ich pytanie. Nie wiem, czy uzdrowiony poczuł ulgę, gdy usłyszał, że jego niepełnosprawność miała posłużyć temu, aby na nim się objawiły działa Boże. Nie wiem, co ja poczułbym na jego miejscu. Jeśli, Siostro i Bracie, chciał(a)byś zastanowić się ze mną nad związkiem cierpienia z karą za grzech, to serdecznie zapraszam w najbliższą niedzielę na nabożeństwo do ewangelickiego kościoła Opatrzności Bożej we Wrocławiu. Premierowa transmisja o godzinie 10.00 na YouTube i Facebook.
Do zobaczenia
Marcin Orawski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *